| Nasze poranki |
Czasem ktoś ma lenia- rzadko, czasem pada deszcz (i Grześ nie przychodzi), czasem wyjeżdżamy służbowo lub nawet urlopowo Zaczynamy od rozgrzewki, spacer, marsz, bieg- co kto lubi i ile lubi A potem kąpiel i/lub pływanie, wszystko zależy od pory roku Ostateczny sygnał do wyjścia z wody to dzwony z kościoła w Jelitkowie Jak zimno to nawet ubieranie jest problemem- vide zawiąż buty w rękawiczkach, gdy ręce zamarzają I jak przyjdziesz do nas pierwszy raz to musisz się uczyć drobiazgów: że pianka pod stopami super izoluje, że buty na rzepy łatwiej się ubiera, że wracać do domu łatwiej jest bez zakładania bielizny- bo dres się wciąga bez problemu, a ubieranie stanika i majtek (naturalnie stanik dotyczy tylko kobiet) Zimą jest ciemno, bardzo ciemno Zimą czekają na nas psy Latem psy nie przychodzą na plażę Ale co najważniejsze woda zawsze jest „boska” Ludka |
|
Data dodania: 2010-04-16 11:43:39
(Ostatnia zmiana: 2010-04-16 11:52:57) Autor: |










