| Spływ Twardzieli- Kędzierzyn Koźle, 30 stycznia 2010 r. |
Kolejna eXtremalna przygoda!
juz po raz VI koledzy z "Dębowej" zorganizowali coroczny spływ Twardzieli Kłodnicą do Odry. Do ostatniej chwili nad imrezą stał wielki znak zapytania, a mianowicie: MRÓZ! Organizatorzy z powodu "cudów" natury musieli zmodyfikować trasę. Szlak pływacki z powodu lodu skrócony został z 7000m do 5700m, w tym roku nie wpływaliśmy do Odry. Odra była cała skuta lodem. 30 stycznia 2010, godz 10.25, Gość Specjalny Spływu Jurek Walasek (organizator spływów na Krutyni)
"wypuścił" nas na trasę, wystartowało 23 zawodników, wsród nas 12 latek Dominik Podwórny, oraz dwie Twardzielki z "Debowej", Teresa Koczubik i Teresa Jaworska. Zaraz po starcie uformowała się czołówka, która zaczęła się nawzajem "badać". Po 4 minutach czułem się na tyle rozgrzany, że mogłem podjąć próbę płynięcia na wyższych obrotach. Po chwili płynąłem sam. Po 20 minutach nie widziałem już za sobą "pogoni". Dalej płynąłem równym tempem. Czysta woda. Zimna woda. Dużo bardzo różnych ptaków. Powalone drzewa dzieki pracowitości bobrów. To wszystko dookoła mnie. 58 minuta- META. W ciągu kolejnej godziny wszyscy pozostali zawodnicy dotarli do mety. Na mecie dużo radości, dla zmarźniętych organizatorzy przygotowali herbatę, ognisko itd. itd. Tym z "Dębowej" było mało i na zakończenie festynu urządzili współna kąpiel w przereblu. Jestem bardzo zadowolony, ze mogłem uczetsniczyc w tym wydarzeniu, bo Kędzierzyn jest miastem, w którym przypada najwięcej w Polsce pozytywnych ludzi na metr kwadratowy. Organizatorzy tej imprezy stawiaja sobie sami poprzeczkę organizacyjną coraz wyzej. Robicie to świetnie. Życzę Wam realizacji planów (poznałem je w zarysie) i czekam na kolejny spływ. marek wojda, 2 luty 2010 r. galeria, foto MORSY DĘBOWA inne relacje z wydarzenia:
|
|
Data dodania: 2010-04-16 12:02:22
(Ostatnia zmiana: 2010-04-16 16:02:02) Autor: |










